Każdego ranka w organizmie człowieka uruchamia się precyzyjnie skoordynowany program biologiczny. Jeszcze zanim w pełni się obudzimy, wzrasta poziom kortyzolu, zmienia się temperatura ciała, uruchamia się metabolizm, a niektóre geny zostają aktywowane, podczas gdy inne wyłączane. Natomiast w nocy zachodzą procesy naprawcze, układ odpornościowy funkcjonuje inaczej, a organizm przygotowuje się do regeneracji. Za wszystkimi tymi procesami stoi tak zwany zegar wewnętrzny – biologiczny system czasowy, który wpływa na niemal każdą funkcję naszego organizmu.
Od dziesięcioleci naukowcy próbują zrozumieć, jak właściwie działa ten biologiczny zegar. Teraz badaczom udało się dokonać niezwykłego przełomu: po raz pierwszy zdołali odtworzyć w laboratorium, poza żywymi komórkami, bardzo uproszczony zegar okołodobowy. Nowe badania dają rzadki wgląd w molekularne podstawy naszego wewnętrznego zegara– i mogą w dłuższej perspektywie pomóc w lepszym leczeniu zaburzeń snu, jet lag, a nawet chorób przewlekłych.
Niewidzialny zegar w organizmie
Większość ludzi kojarzy zegar wewnętrzny przede wszystkim ze snem i zmęczeniem. W rzeczywistości jednak system okołodobowy jest znacznie bardziej złożony. Termin „okołodobowy” pochodzi z łaciny i oznacza „mniej więcej jeden dzień”. Odnosi się on do rytmów biologicznych, które przebiegają w cyklu 24-godzinnym.
U ludzi ten wewnętrzny zegar jest kontrolowany przez niewielki obszar w mózgu: tak zwane jądro nadskrzyżowaniowe. Centrum to reaguje przede wszystkim na sygnały świetlne z oczu i synchronizuje organizm z rytmem dnia i nocy w otoczeniu.
Jednak prawdziwą niespodzianką współczesnej chronobiologii jest to, że nie tylko mózg posiada zegar. Prawie każdy organ ma swoje własne molekularne zegary. Wątroba, jelita, skóra, mięśnie, a nawet poszczególne komórki odpornościowe podlegają własnym rytmom biologicznym. Nieustannie komunikują się one między sobą i koordynują niezliczone procesy w czasie. To właśnie tę złożoną koordynację naukowcy próbują rozszyfrować od lat.
Nowy zegar laboratoryjny
Międzynarodowy zespół badawczy nie skupił się bezpośrednio na ludziach, ale raczej na sinicach – maleńkich mikroorganizmach, które należą do najprostszych znanych organizmów żywych posiadających zegar biologiczny. Właśnie dlatego, że ich system ma stosunkowo prostą strukturę, nadaje się on szczególnie dobrze do badania podstawowych mechanizmów rytmów dobowych.
Naukowcy wyizolowali kluczowe składniki molekularne tego zegara biologicznego i zrekonstruowali je poza żywymi komórkami w probówce. Szczególnie zaskakujące było to, jak niewiele składników potrzeba do wygenerowania stabilnego rytmu biologicznego.
Sztucznie stworzony system samoczynnie zaczął aktywować i dezaktywować określone geny w regularnych odstępach czasu – podobnie jak ma to miejsce w organizmach żywych. Rano aktywowano określone procesy, a później ponownie je wyłączano. Umożliwiło to naukowcom po raz pierwszy odtworzenie funkcjonującego zegara wewnętrznego w niezwykle uproszczonym środowisku. Jest to znaczący krok dla chronobiologii. Do tej pory wiele procesów można było badać jedynie w złożonych komórkach żywych lub organizmach. Nowy model pozwala teraz na analizę poszczególnych mechanizmów z dużo większą precyzją.
Dlaczego pora dnia ma znaczenie dla genów
Pomysł, że geny działają w sposób zależny od czasu, może początkowo wydawać się niezwykły. W rzeczywistości jednak wiele procesów biologicznych przebiega według ścisłego harmonogramu. Organizm nie wytwarza hormonów w stałym tempie przez całą dobę, a układ odpornościowy również zmienia swoją aktywność w ciągu dnia.
Rano aktywność i czujność zazwyczaj wzrastają. Organizm przygotowuje się do ruchu i wydatkowania energii. Natomiast w nocy dominują procesy naprawcze i regeneracyjne. Nawet wrażliwość na ból lub leki może się różnić w zależności od pory dnia. Naukowcy uważają obecnie, że tysiące genów w organizmie człowieka są regulowane przez rytmy dobowe. Jeśli ten precyzyjnie dostrojony porządek zostanie zakłócony, może to mieć daleko idące konsekwencje.
Jest to szczególnie widoczne u osób pracujących w systemie zmianowym. Ci, którzy regularnie pracują w nocy lub ciągle zmieniają harmonogram snu, zaburzają równowagę swojego wewnętrznego zegara. Badania wskazują obecnie na związek takich chronicznych zaburzeń ze zwiększonym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy, otyłości, depresji i procesów zapalnych. Jet lag to w gruncie rzeczy nic innego jak tymczasowe rozregulowanie zegara biologicznego organizmu.
Dlaczego jet lag to coś więcej niż tylko zmęczenie
Po długich lotach wiele osób odczuwa przede wszystkim zmęczenie i trudności z koncentracją. Jednak w tle dzieje się znacznie więcej. Zegar biologiczny organizmu nagle przestaje działać w synchronizacji z otoczeniem zewnętrznym.

Te nowe badania mogą pomóc w bardziej precyzyjnym wpływie na takie procesy w dłuższej perspektywie. Jeśli naukowcy dokładnie zrozumieją molekularne mechanizmy zegara wewnętrznego, być może uda im się opracować leki, które szybciej dostosują lub ustabilizują rytmy biologiczne. Badacze już pracują nad eksperymentalnymi związkami, które są ukierunkowane konkretnie na mechanizmy kontroli rytmu dobowego. Celem jest kontrolowane przyspieszenie lub opóźnienie zegara wewnętrznego – podobnie jak przy resetowaniu zegarka mechanicznego. W najnowszym badaniu, opublikowanym w czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences (PNAS), analizuje się już eksperymentalne związki mające na celu przyspieszenie adaptacji do jet lag. Naukowcy mają nadzieję, że w przyszłości pozwoli to im precyzyjniej wpływać na zegar biologiczny organizmu – na przykład po lotach długodystansowych lub podczas pracy zmianowej
Chronomedycyna jako przyszłość terapii
Badanie wpisuje się w szerszy trend we współczesnej medycynie: tzw. chronomedycynę. Podejście to koncentruje się na pełniejszym uwzględnieniu rytmów biologicznych w diagnostyce i terapii.
Przez długi czas pora dnia nie odgrywała prawie żadnej roli w medycynie. Dzisiaj wiemy jednak, że czas podania leku może mieć kluczowe znaczenie. Niektóre leki działają lepiej rano niż wieczorem, niektóre leki na ciśnienie krwi mają silniejsze działanie w nocy, a reakcje immunologiczne również zmieniają się w ciągu dnia.
Szczególnie ekscytujące są badania nad rakiem. Naukowcy prowadzą obecnie intensywne badania, aby ustalić, czy chemioterapia byłaby lepiej tolerowana lub skuteczniejsza, gdyby była precyzyjnie dostosowana do wewnętrznego zegara organizmu. Badacze są również coraz bardziej zainteresowani zaburzeniami rytmu dobowego w związku z chorobami psychicznymi, takimi jak depresja lub choroba afektywna dwubiegunowa. Zrekonstruowany mini-zegar z laboratorium może pomóc w przyszłości w dokładniejszej analizie takich powiązań.
Kiedy technologia mierzy zegar biologiczny
Równolegle z badaniami podstawowymi szybko rozwija się inna dziedzina: chronobiologia cyfrowa. Nowoczesne urządzenia do noszenia, takie jak smartwatche, już teraz zbierają dane dotyczące snu, tętna, ruchu i temperatury ciała. Naukowcy pracują nad obliczeniem indywidualnej fazy dobowej danej osoby na podstawie tych danych.
W dłuższej perspektywie może to doprowadzić do wysoce spersonalizowanych zaleceń. W końcu nie każdy podąża za tym samym rytmem biologicznym. Niektórzy są z natury rannymi ptaszkami, podczas gdy inni są znacznie bardziej aktywni wieczorem. W przyszłości urządzenia do noszenia na ciele mogą być w stanie obliczyć: kiedy leki działają najlepiej, kiedy ćwiczenia są szczególnie skuteczne lub kiedy organizm regeneruje się najskuteczniej. Terapie światłem lub plany żywieniowe również mogłyby być dostosowane do wewnętrznego zegara danej osoby.
Szczególną rolę odgrywa tu światło sztuczne. Wielu chronobiologów ostrzega obecnie, że współczesny styl życia może trwale wpłynąć na system dobowy. Światło ekranów wieczorem, oświetlenie nocne i nieregularny harmonogram snu zmieniają sygnały, które kierują zegarem wewnętrznym.
Badania są wciąż w powijakach
Pomimo całego entuzjazmu eksperci podkreślają, że od obecnych eksperymentów do konkretnych terapii jest jeszcze długa droga. Zegar odtworzony w laboratorium opiera się na prostych mikroorganizmach, a nie na komórkach ludzkich. Ludzki system dobowy jest znacznie bardziej złożony.
Niemniej jednak badanie to ma jedną ważną zaletę: po raz pierwszy pozwala naukowcom obserwować podstawy biologicznego pomiaru czasu w kontrolowanym środowisku. Dzięki temu wiele procesów, które wcześniej były trudno dostępne, może stać się łatwiejszych do zrozumienia. Dla chronobiologii praca ta stanowi zatem ważny kamień milowy. Pokazuje ona, że nawet bardzo złożone procesy biologiczne mogą opierać się na stosunkowo prostych zasadach molekularnych.
Przyszłość może być kontrolowana przez czas
Coraz bardziej oczywiste staje się, że zdrowie zależy nie tylko od tego, co dzieje się w organizmie, ale także od tego, kiedy to się dzieje. Zegar wewnętrzny najwyraźniej wpływa na znacznie więcej obszarów życia, niż długo sądzono. Nowy zegar laboratoryjny jest zatem czymś więcej niż tylko interesującym eksperymentem.
Daje on naukowcom po raz pierwszy możliwość badania czasu biologicznego niemal tak, jakby był to system techniczny. W dłuższej perspektywie może to zasadniczo zmienić medycynę – od terapii snu i leczenia jet lag po indywidualnie dostosowane do czasu przyjmowania leków. Chronobiologia może zatem znajdować się dopiero na początku rozwoju, który może trwale zmienić nasze postrzeganie zdrowia i choroby.






